Arkadiusz Strzyżewski – radny powiatu piaseczyńskiego

Arkadiusz Strzyżewski – radny powiatu piaseczyńskiego

Południowa alternatywa czyli 1+1+1=5

Dziś pozwolę sobie na pewną refleksję dotyczącą Góry Kalwarii w kontekście miejsca uprawiania turystyki weekendowej. Gmina nasza choć bardzo atrakcyjna, nie jest jeszcze w stanie zapewnić, powiedzmy potencjalnej warszawskiej rodzinie, tyle atrakcji, aby ta zechciała przyjechać tu w piątek wieczorem lub sobotę rano i zatrzymać się aż do niedzielnego wieczora, mając do dyspozycji wiele atrakcji czy możliwości spędzania wolnego czasu. Optymalnie jeden dzień wystarczy aby zobaczyć to co piękne w naszej gminie. Co więc należy uczynić, aby mimo wszystko ludzie zechcieli odwiedzać Górę Kalwarię, Czersk np. podczas letnich wakacyjnych weekendów. Co zrobić aby sprowokować ich do przyjazdu, potem do tego by chętnie powrócili, no i do tego, żeby chcieli u nas wydać swoje ciężko zarobione pieniądze, a przy okazji namówili do tego swoich znajomych?

Skoro jednak już się ktoś z dwumilionowego miasta pofatygował w naszym kierunku, nie uniknie przejazdu przez także atrakcyjny Konstancin czy gminę Piaseczno. Tężnia, klimat starych willi, centrum Papiernia w Konstancinie-Jeziornej czy przejazd kolejką wąskotorową w Piasecznie, a może kajaki w Zalesiu Górnym są na tyle atrakcyjne, żeby niedaleko od Warszawy zrelaksować ciało i duszę. Są hotele, pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne na terenie wszystkich trzech w/w gmin, które już dziś mają razem wielki potencjał. Dziś jeszcze niezbyt wykorzystywany. Warto np. przed przyszłym sezonem (a więc mając na uwadze przyszłoroczny budżet, który już za kilka miesięcy będzie przygotowywany) pomyśleć o stworzeniu wspólnej oferty i ją promować jako Trójmiasto Mazowsza, Czekamy na Ciebie na południu czy Południowa alternatywa. W myśl zasady synergii, razem możemy więcej niż każdy z osobna.

Metodą małych kroków, zaczynając od stworzenia strony internetowej, folderów, map turystycznych może wspólnej maskotki możemy być magnesem dla warszawiaków. Magnesem ale i pierwszym regionem wokół Warszawy, który może poważnie zacząć zabiegać o mieszkańców stolicy. Oczywiście same działania promocyjne to zdecydowanie za mało. Jednocześnie za tym wszystkim muszą pójść działania, które zwiększą liczbę powodów, dla których warto nas odwiedzić. Mam na myśli takie atrakcje, które pozwolą budować powoli, ale systematycznie wspólną i spójną ofertę turystyczną naszego regionu. Przykładem niech więc będzie ostatni przeze mnie odwiedzony tor kartingowy Kart Arena w Szymanowie.

Potrzebny jest sygnał dla potencjalnych inwestorów, przyszłych właścicieli gospodarstw turystycznych, knajp, … że warto inwestować w turystykę na terenie naszej gminy. Takim sygnałem może być wspólne działanie w/w gmin, co w przyszłości może spowodować, że Góra Kalwaria będzie na tyle warta weekendowego odwiedzenia, aby sama mogła się promować, jako miejsce odpoczynku, relaksu i przygody, …

3 Responses to “Południowa alternatywa czyli 1+1+1=5”

  1. Arek o czym Ty piszesz? Piaseczno ma infrastrukturę typu knajpki a u nas co masz? Na naszą gminę nie ma co liczyć. Jesteś bliżej ludzi to musiałeś słyszeć o tym jakie kłody są rzucane pod nogi ludziom chcącym coś tu zrobić gdy pod stołem koperty nie dadzą. O tym nikt głośno nie gadać nie będzie ale widać gołym okiem jak miasto się rozwija :/ Wspólna maskotka itd spoko tylko wyciśnij kasę z gminy na promocję! Tu potrzeba przede wszystkim imprez promujących ten region. Obojętnie czy do spółki z Konstancinem i Piasecznem czy samodzielnie. Zamek jest wykorzystywany na dużą skalę kilka razy w roku. Najeść się w Czersku nie najesz – możesz pojechać do Góry albo ewentualnie Pęcław przy trasie. Zabytki pozamykane. I przede wszystkim: nie mamy nic dla dzieci! Dzieciaki mają swoje potrzeby! Zamek jest fajny jak da się tam bawić. Zwiedzanie zabytków w ogóle nie jest dla dzieci. Więc może by port wykorzystać i rejsy po Wiśle zaproponować? Albo cykliczne imprezy na zamku z uwzględnieniem potrzeb i dzieci i dorosłych? Może jakiś park rozrywki? Może coś na “górach”zrobić? Może poczyścić naszą Smródkę i sprawić żeby wypoczynek nad jej brzegiem był przyjemnością jak to kiedyś bywało? (warsiawka w tej chwili ma tylko swoje plaże + zalew mocno zaludniony) Jest cała masa obiektów, które mogą potencjalnie przyciągać ludzi w nasz rejon. Pomysłów mogę natrzepać jeszcze kilkanaście. Zresztą pojawiało się wiele dobrych idei jeszcze w czasach poprzedniego ustroju i jakoś nie doczekały realizacji. Włodarze jak widać mają ważniejsze sprawy niż turystyka :/

  2. Po to żeby powstała turystyczna infrastruktura typu knajpki trzeba dać ludziom sygnał, że warto w tym kierunku inwestować swoje pieniądze i czas. Pieniądze tych co np. otworzą knajpki; czas tych, którzy mogą tu przyjechać. Mój pomysł polega na wspólnym promowaniu się, ponieważ, żadna z w/w gmin nie ma na tyle dużo atrakcji, aby ludzie spędzali tu np. cały weekend. Wspólne promowanie, nie tylko obniża koszty i mobilizuje wzajemnie do działania, ale przede wszystkim staje się pierwszym małym krokiem w kierunku turystycznego rozwoju naszego regionu, który ma wyraźne atuty i wyróżnia się na tle innych. Krokiem dla tych, którzy mogą być zainteresowani rozwojem gminy w kontekście turystyki weekendowej. Też jestem za fajnymi imprezami tj. Konwent Zamczysko, ale musimy działać razem i mieć pomysł na kierunek naszych poczynań. Póki nie usiądziemy razem (my mieszkańcy GK) i nie wyznaczymy sobie długoterminowych celów wszelakie działania będą jednorazowymi epizodami, nie wiele zmieniającymi obecny obraz. W sprawie wspólnych działań 3 gmin powiatu piaseczyńskiego powstaje oddolna platforma młodych mieszkańców Konstancina, Piaseczna oraz naszego stowarzyszenia “KALWARYJSKA” reprezentującego Górę Kalwaria, która mam nadzieję przyniesie wymierne korzyści już w przyszłym sezonie turystycznym i będzie także dla GK jasnym sygnałem i impulsem do dyskusji, która mam nadzieję poprowadzi do wymiernych działań, m.in. o których sam/sama piszesz .

  3. Nie to żebym się czepiał ale odpowiedz sobie na jedno zasadnicze pytanie: po kij mieszkańcy Warszawy mają nocować w Piasecznie/Konstancinie? U nas też bez sensu. Na dojazd samochodem wydasz 30 zeta. Nocleg za jedną osobę będzie droższy. A chata o godzinę drogi. Jak dla mnie to trza by ludzi na jeden dzień starać się przyciągnąć. Nie masz co robić w stolicy w sobotę wpadnij do Góry bo mamy to i to i owo i tamto też. Jest blisko więc nawet jak nie masz wiele czasu bo wieczorem musisz być w stolicy to poranek i popołudnie u nas spędzisz fajnie. No jakoś tak.
    Wspólna promocja nie jest zła. Ale Góra przegrywa pod względem infrastruktury. Szczególnie z Piasecznem.

    Generalnie już w pierwszym wpisie moim dałem wyraz temu jak postrzegana jest nasza gmina choćby przez mieszkańców. Nie mam jakiejś szczególnej wiedzy o łapówkarstwie w naszym urzędzie ale nawet nie interesując się zbytnio tym zagadnieniem od czasu do czasu słyszy sie różne opowiadania. Wystarczy poczytać komentarze na gk.net żeby upewnić się, iż sporo ludzi mieszkających tutaj ma zdanie podobne. To dobrze nie rokuje i generalnie zniechęca do robienia tutaj czegokolwiek. Dodaj do tego to co się dzieje w mieście a raczej to co się nie dzieje i masz impuls do zwiewania stąd zamiast do inwestowania. No tak ja to widzę.

    Na koniec: fajnie, że jest stowarzyszenie KALWARYJSKA. Fajnie że Tobie i innym chce się walić łbem o mur. Ale czy Wy jako Kalwaryjska możecie powiedzieć, że jesteście reprezentantami naszego miasta? My mamy władze (na nasze nieszczęście) i one nas reprezentują. Ile Waszych pomysłów zostanie storpedowanych przez włodarzy? Pewnie większość. Sam bym przyłożył łapę do tego żeby tu było lepiej choćby przez dyskusję i rzucanie pomysłami ale czy coś to zmieni?

Skomentuj

Musisz się zalogować, żeby skomentować.

Pages