Płyniemy przez Górę
Gmina Nasza to niewątpliwie miejsce posiadające wiele walorów tj.: lokalizacja, piękna i długa historia, liczne zabytki czy przyroda. Właśnie sąsiedztwo rzeki Wisła, która jest wschodnią granicą gminy na długości kilkunastu kilometrów, wydaje się być niesamowitym atutem Góry Kalwarii w kontekście Góry Kalwarii jako miejsca uprawiania turystyki weekendowej, jak i promocji. Niedawno dwukrotnie przez GK kajakiem przepływał Marek Kamiński, wcześniej Przemysław Pasek próbował odnowić rejsy galarami po Wiśle, Stowarzyszenie KIM regularnie organizuje spływy z samego Sandomierza, kolejny projekt to Spływ Grunwald organizowany przez Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa na trasie o długości 176 km od Kozienic do Wyszogrodu. Mając to na uwadze postanowiliśmy sami promować Górę Kalwarię jako miejsce atrakcyjnie turystycznie, także dla miłośników spływów kajakowych. Uczestnikom dwudniowej imprezy pragniemy zwrócić uwagę na fakt posiadania tak niesamowitego położenia, chcemy pokazać gminę z pozycji królowej polskich rzek oraz pozwolić przeżyć niesamowitą przygodę wśród pozytywnie do życia nastawionych ludzi. Wieże, że sama konfrontacja z walorami przyrodniczymi rzek: Pilica i Wisła będzie ciekawostką dla uczestników spływu. Wierząc, że w przyszłości bardziej niż do tej pory zwrócimy się w kierunku Wisły, więcej będziemy czerpali z jej uroków oraz możliwości uprawiania turystyki, dziś wykonujemy mały w tym kierunku krok, chcąc na ten skarb zwrócić uwagę nie tylko mieszkańców. Więcej o spływie na stronie naszego stowarzyszenia www.kalwaryjska.org. Zachęcamy do organizowania podobnych imprez, może jednodniowych, chętnie pomożemy, doradzimy, a także popłyniemy z Wami.
(dodano 18.08.2010)
Ze względu na średni stan wody w Pilicy i Wiśle musimy spływ przełożyć na inny termin. Jestem w stałym kontakcie z ratownikami WOPR z Góry Kalwarii, a Ci na tę chwilę odradzają przeprowadzenie naszego spływu. Stan wody jest średni, a woda wartka. Istnieje duże zagrożenie, szczególnie dla osób nie mających doświadczenia… na tak trudnej rzece jaką jest Wisła.
Druga sprawa to prognozy na ten weekend. Niestety zapowiadają w sobotę burze, a w niedzielę opady.
Po uzgodnieniach z WOPR’owcami postaram się dość szybko zaproponować nowy termin, prawdopodobnie będzie to początek września.
Bardzo interesująca inicjatywa ! Żałuję, że sam nie mogę wziąć udziału, niestety w spływie kajakowym brałem udział raz w życiu, jednak ciekaw jestem, w którym miejscu dokładnie impreza się skończy, bardzo chętnie poczekam na Was z aparatem.
Mam nadzieję, że skończymy spływ, w którymś z warszawskich portów, jeśli nie damy rady dopłynąć to pewno nieco wcześniej. Proszę trzymać kciuki. Fotki zapewne zamieścimy zaraz po spływie, a Pana będziemy wypatrywać gdzieś na nadwiślańskich plażach. Pozdrawiam.