Arkadiusz Strzyżewski – radny powiatu piaseczyńskiego

Arkadiusz Strzyżewski – radny powiatu piaseczyńskiego

Co nie podoba się mieszkańcom w Górze Kalwarii? Podsumowanie sondy internetowej.

Skoro przyszedł koniec sierpnia zgodnie z obietnicą pora podsumować internetową sondę, w której pytałem Państwa “Co Ci się nie podoba się w Górze Kalwarii”. Dziękuję za wszystkie komentarze i liczne e-maile, które otrzymałem. Państwa opinie są bardzo interesujące, a jednocześnie bardzo spójne. Najczęściej nie podoba się Państwu w Górze Kalwarii:

- brud na ulicach, skarpie, w lasach oraz na terenie byłej jednostki wojskowej (Skarpa Wiślana…piękna dopóki nie spojrzymy pod nogi)
- zaniedbane kamienice oraz skwerki (szczególnie ten ‘zmodyfikowany’ ostatnio przy ul. Dominikańskiej),
- niewykorzystywanie potencjału gminy jakimi są: położenie, bliskość Wisły i skarpa wiślana, ciekawa historia, obiekty żydowskie, zamek w Czersku,
- brak zaplecza sportowego, kulturalnego i rekreacyjnego: placu zabaw z prawdziwego zdarzenia z piaskownicą, klubu młodzieżowego, boiska wielofunkcyjnego, bieżni lekkoatletycznej, lodowiska i muzeum, restauracji czy pubu,
- zła gospodarka śmieciowa, nieskuteczny system segregacji odpadów, palenie śmieci w piecach przez mieszkańców i wyrzucanie ich do okolicznych lasów, brak nowoczesnej spalarni,
- zbyt mała liczba imprez na wysokim poziomie oraz tych skierowanych głównie do młodzieży,
- brak współpracy z organizacjami realizującymi ciekawe projekty z różnych dziedzin (ekologia, edukacja, kultura),
- brak jasno określonego charakteru gminy (gmina turystyczna? noclegownia Warszawy?, rolnicza?, przemysłowa?),
- zbyt głośny sygnał syren strażackich,
- zbyt duża ilość komarów,
- brak perspektyw na rozwój jakikolwiek,
- zamknięte zabytki,
- niewykorzystanie do celów turystycznych odkrytej wiślanej szkuty,
- pasy zieleni na chodnikach – szczególnie te na Kalwaryjskiej (zwężenia, słupy na chodniku, trawniki podeptane i obsrane przez psy),
- mało miejsc parkingowych w mieście (szczególnie w okolicach SP nr 2),
- brak fontanny na skwerku w centrum miasta,
- brak obiecanego skateparku,
- rozlatujący się basen, niegdyś wizytówka Góry Kalwarii dziś budynek, od którego zaraz odpadnie cały tynk,
- stan dróg w okolicach rynku,
- brak hali sportowo-widowiskowej,
- brakuje parku i skweru z prawdziwego zdarzenia.
- wygląd Wieży Straży Pożarnej, która prezentuje się jakby miała się zaraz przewrócić,
- totalne uśpienie jeśli chodzi o kreatywny rozwój i zagospodarowanie terenu Jednostki Wojskowej,
- mur zakładowski przytłacza widokiem, a przecież jest doskonałym miejscem na wyżycie się młodych talentów…widok fajnego graffiti mógłby umilić nieco stanie w potężnym korku,
- bardzo mało zajęć dla młodzieży…można by pomyśleć o warsztatach decoupage, rzeźby, scrapbookingu, malarstwa itp.
- boisko “Orlik” częściej zamknięte, niż otwarte,
- brak zainteresowania ze strony miasta zapleczem sportowym a nawet obcinanie dotacji na ten cele,
- brak obiecanej obwodnicy,
- szpecące budy przy Dominikańskiej,
- niezagospodarowany budynek po szkole gastronomicznej (przyp. własność powiatu),
- brak działań zmierzających do zdobycia materiałów po św. pamięci Panu Marchockim, brak zainteresowania włodarzy historią GK, brak przystępnej i łatwo przyswajalnej pozycji opisującej dzieje Góry Kalwarii,
- kolesiostwo,
- że dzieci na Pijarskiej, Armii Krajowej i w okolicach centrum bawią się między igłami a sreberkiem po heroinie; całe zaplecze G.K. nad którym nikt nie panuje, ludzka zazdrość i zawiść,
oraz
- charakter jednej pani w aptece.

Myślę, że Państwa powyższe uwagi i spostrzeżenia to jasny sygnał, że w Górze Kalwarii jest wiele do zrobienia. Swoimi komentarzami ‘naszkicowaliście’ Państwo nie tylko pewien obraz naszej rzeczywistości, ale także pokazaliście kolory jakich należy użyć aby ten obraz cieszył oko zarówno mieszkańców jak i przyjezdnych (turystów, potencjalnych inwestorów, korkowiczów). Jednak do stworzenia pięknego dzieła muszą włączyć się decydenci, których zastosowane techniki plastyczne winny być zainspirowane właśnie przez mieszkańców Góry Kalwarii, którzy tu na co dzień żyją obserwując zaniedbane, pędzlem historii namalowane, niszczejące i niedocenione dzieło Wierzbowskiego.

dziękuję za wszystkie wpisy oraz e-maile, chętnych internautów zapraszam do przesyłania kolejnych opinii, które mam nadzieję w przyszłości zobaczą swoje oblicze na Naszym kalwaryjskim płótnie.

17 Responses to “Co nie podoba się mieszkańcom w Górze Kalwarii? Podsumowanie sondy internetowej.”

  1. “Na Wasze opinie czekam do końca wakacji. O najciekawszych propozycjach nie omieszkam wspomnieć w podsumowaniu tej dyskusji, a to na początku września br”

    Sorka Arek właśnie wpadłem żeby napisać w terminie co mi się nie podoba bo dziś ostatni dzień wakacji a Ty żeś podsumowanie wczoraj zrobił O_O
    Pozwól, że zapodam teraz moje uwagi :P

    Jak chyba większości nie podoba mi się brud, brak pomysłu na to czym ma być miasto i gmina, czekanie przez władze aż ktoś coś zaproponuje i najlepiej żeby wszystko za darmo zrobił.

    Oczywiście brakuje obiektów typu muzeum, normalny plac zabaw dla dzieci, może lodowiska no i czego tam jeszcze.

    KOMARY – no kurcze jak chcemy tu turystów to trza to tępić. Mieszkam tu od urodzenia więc nie dam sobie wmówić, że w tym roku była powódź i dlatego jest ich tyle. One tu są od zawsze w ilościach przekraczających tolerancję normalnych ludzi. Ostatnio jak jeszcze nie padało, wieczorem dzieciaki siedziały w domu bo nie dało się wytrzymać na dworze. Mieszkamy w okolicach budowlanki więc do Wisły jest kawałek.

    Władza, która działa dokładnie odwrotnie niż powinna. Tam gdzie by pasowało żeby tupnęła nogą i postawiła na swoim odpuszcza. Tam gdzie trzeba posłuchać mieszkańców stawia na swoim. Konkretnie chodzi mi o Łubną i Kąty. W Łubnej jest i tak już syf. Pasowało by żeby zwałka jednak tam była bo to kasa. Można było zaproponować tym ludziom przeniesienie w inne miejsce gminy czy jak. Sama spalarnia przy wylocie z komina ma czystsze powietrze niż na ruchliwej ulicy a popioły to minimalna ilość tego co się przywozi. Więc kłopotliwe to jakoś szczególnie nie jest. W Wiedniu spalarnia jest w środku miasta i nikt się nie pieni. W Kątach natomiast odwrotnie. Pocięli autostradą wiochę na pół bez sensu zamiast oblecieć bokiem. Ludzie mieli fajne działki i szlag wszystko trafi. Jestem przeciwnikiem psucia czegoś co jest dobre. Gdzie mamy nieskażony teren to trzeba go zachować. Gdzie jest już zafajdane to w miarę możliwości uporządkować i eksploatować dalej.

    Ogólnie brak perspektyw na rozwój jakikolwiek.

  2. wybacz za lekkie przyśpieszenie podsumowania. Twoje propozycję z przyjemnością uwzględnię w podsumowaniu sądy. Dzięki za ważny głos w dyskusji. Pozdrawiam.

  3. wybaczam ale tak mnie wybiłeś z rytmu, że będę chyba z 10 razy uzupełniał moje majaki :D

    tak więc wnerwia mnie osobliwy stosunek decydentów do naszej historii. Zamknięte zabytki, brak muzeum (podczas gdy nasze eksponaty kurzą się w magazynach całej Polski), brak promocji miejsca, skandaliczne oszpecanie zabytkowych rejonów budami – choćby te dość ładne budki naprzeciw kościoła na górce. Mogą być ale nie w tym miejscu. No kurcze zabytkowe rejony miasta powinny być chronione przed takimi wynalazkami. Zabytkowa dzwonnica poszła w pinezki a postawili nam coś takiego :/
    I chyba najważniejszy aspekt tego punktu – zbiory po p. Marchockim. IMHO to skandal żeby te zbiory były niedostępne! Nie wierzę w to żeby rodzina nie chciała się porozumieć odnośnie udostępnienia ich czy przekazania społeczności. Przecie oni wiedzą, że to całe życie i sam zainteresowany byłby za tym żeby to służyło społeczności. Tym ludziom trzeba uczciwie zapłacić za tę kolekcję albo wejść z nimi w spółkę. To jest spadek i gdyby to były zbiory powiedzmy numizmatyczne to odkupienie ich było by rzeczą naturalną. A, że to ma wartość historyczną to co? Kaska powinna być adekwatna do wartości zbioru. A pierwszą rzeczą jaka powinna być zrobiona to niezwłoczne nadanie jakiejś ulicy imienia śp E Marchockiego! To skandal żeby tyle lat nie było takiej ulicy u nas. Bezpłciowa Sportowa powstała a człowieka co życie poświęcił miastu nie łaska upamiętnić :/ Można z rodziną się nie zgadzać ale człowiek swoje zrobił i za to ulica być powinna. Albo plac.

    Naszły mnie właśnie przemyślenia związane z tym “skferkem” przy Dominikańskiej. Po pierwsze władza ma nas za idiotów. Zrobiono projekt i on uwzględnia plany rozwoju tej części miasta czy jak to tam ujęto. Ludzie taki projekt to ja mogę zrobić. Tam ino wyczyszczono teren, postawiono ławki i kwietniki oraz wysypano żwirek. To można w 2 godziny do stanu poprzedniego przywrócić. O czym my mówimy? Powiem szczerze – te krzaczki od strony głównej ulicy rosną tam odkąd pamiętam. Mieszkałem wtedy blisko ronda więc chodziłem tam non stop. Mój wiek to 32 lata. Pamięć od 3-4 roku człowiek ma więc niedługo będzie 30 lat jak badyle sobie rosną. To samo asfaltowe alejki – są odkąd pamiętam. Miejsce pozostało jakie było. Parę ławeczek nie zmieni tego co przez lata było zaniedbywane. Typowe działanie określane mianem kiełbasy wyborczej.

    Następna sprawa to zupełne olewanie tego co jest i bezczynne patrzenie aż zniknie to i problem niejako sam się rozwiąże. Przykładów sporo ale najbardziej mnie wpieniające wymienię.
    -Góry czyli skarpa nadwiślańska i barierki, które pokradziono. Były jakie były ale były. Teraz nie ma nic. I nie będzie bo przecież pieniędzy nie ma.
    -skwerek przy Dominikańskiej tym razem ten po przeciwnej stronie. Mijałem go codziennie jako dzieciak, często zachodziłem. Fascynowały mnie te duże kamienie w skalniaku. Dziś co z tego zostało widać. W dodatku przysłonięto to budkami nijak nie pasującymi do zabytkowego miasta :/
    -fontanna to chyba zagadnienie, które denerwuje wszystkich co ją pamiętają. Ja nie pamiętam tej poprzedniej ładnej co to w dobie socjalizmu ktoś z władz sobie sprywatyzował. Ale pamiętam jak działała ta co nie tak dawno została skasowana. Wcześniej nikt przez lata o nią nie dbał :/ Wody też do niej nie wpuszczano. Żal normalnie i więcej nic nie napisze bo bluzgi by trzeba było.
    -plac zabaw na skarpie obok bloków wojskowych (przy al Wyzwolenia) jak już wspomniałem mieszkałem blisko więc chodziłem tam jako dzieciak. W tej chwili grama z tego co było tam nie ma. W zamian nam otworzono koło basenu jakąś atrapę :/
    To niektóre przykłady. Nikt nie miał odwagi upomnieć się o to. Teraz już nie bardzo jest o co. Wieka szkoda.

    Kolejna sprawa to tajemnicze stowarzyszenie jakie jest od niedawna u nas. Nie chcesz ujawnić czy jest ono ogólnie dostępne czy ino dla platformersów ani w ogóle nie wiadomo ocb z tym wszystkim. Na stronce żądnych info ani o statucie ani o zarządzie ani o celach no zupełnie nic. Ziom nic o nas bez nas jak to gadają. Chcemy poznać stowarzyszenie i basta! A jak nie to naszego poparcia nie dostaniecie ot co :P

  4. dzięki za jak zwykle ciekawe spostrzeżenia i pomysły oraz słowa uznania za znajomość wielu powszechnie nie znanych mieszkańcom zagadnień związanych z Górą Kalwarią. Uzupełnię moje podsumowanie Twoimi propozycjami, kolejne natomiast pozwolę pozostawić sobie w drugiej edycji sondy internetowej tj. Akcja napisz: “Co nie podoba Ci się w Górze Kalwarii?” wciąż trwa.
    Co do stowarzyszenia to z formalnego punktu widzenia nie zostało jeszcze zatwierdzone przez sąd, choć zebranie założycielskie już za nami. W związku z tym nasze działania są ograniczone do małych akcji, które nie rodzą skutków prawnych tj. Czerlotka, spływ, zbiórka krwi dla Michała, publikacja w NW, niebawem inne kolejne mam nadzieję interesujące inicjatywy. Oczywiście stowarzyszenie jest otwarte na kolejnych członków (bez względu na sympatie polityczne), którym na sercu leży rozwój Góry Kalwarii. Już dziś zapraszam na zebranie, które planujemy po nazwijmy to ukonstytuowaniu się oraz do współpracy.

  5. Ostanio przeczytałem książke Dzieje Góry Kalwarii stwierdziłem że jest słabo opisowa nie zawiera takich elementów które by wciagały czytajacego a jedynie suche fakty a szkoda byłaby napewno w zobrazowaniu bardziej ciekawsza no i to zdjęcie z siusiającym pieskiem w tle na filar przy kramach (nie fart):). Generalnie interesuje sie historią więc zastanawiam się co by szkodzilo wydać wielotomową historie miasta przeplatana ciekawymi historiami rodinnymi bądź śmiesznymi anegdotami z życia mieszkańców. W zasadzie gromadze każda pozycje książkowa która dotyczy historii miasta. Sa takie wątki z historii miasta których zbadanie i opisanie choć może graniczyć z cudem to ustalenie faktów wciagneloby czytelnika a już tymbardziej turystę napewno:)

  6. Druga ciekawa sprawa historyczna to odkrycie szkuty w Czersku. chjciałem zauwazyć że w Czersku praktycznie przy okazji badań archeologicznych pod prywatne budowy chocby domów bardzo czesto cos się odkrywa lub jak ludzie orają wlasne pola czy gospodarza w sadach. Przypuszczam że niekiedy sa to perełki archeologiczne. Warto by było w tym zakresie pomyslec jako o calości a nie jako o kawałku jednej szkucie. Jest pod względem historycznym tak ogromna mozliwość promocji miasta że Góra ma wieksze możliwosci niz niejedno miasto na mazowszu a to tez przyciaga Inwestorów w mojej ocenie da sie pogodzic inwestowanie z promocja miasta i oprzeć w ten sposób prmocję a na rewitalizacje i projekty archeologiczno-historyczne pozyskiwać fundusze unijne. W Górze jest duzo młodych ludzi którzy wiele rzeczy zrobia napewno bezinteresownie bo mają pasję i chęć. Liczę na podjęcie teamtu na jakims forum na tej stronie. Pozdrawiam.

  7. @KL

    no ja częściowo sygnalizowałem to co Ty szerzej opisałeś. Brak jakiegokolwiek zainteresowania historią wśród włodarzy. Owszem każdy sie zachwyca jaki to skarb mamy i jakie to wielkie i ciekawe odkrycie ale żeby o muzeum pomyśleć jakim albo o innym sposobie ekspozycji tego co mamy i co u nas wykopano to nie ma komu :/ Zabytki naszej historii leżą nieeksponowane w muzealnych magazynach. Nie mogłyby u nas być pokazane? Ponadto ciekawi mnie co się stało z zabytkową dzwonnicą z centrum miasta. I wreszcie czy nie dało by się w jakiś sposób zabezpieczyć 2 rzeźb pozostałych z naszej drogi krzyżowej obecnie niszczejących na Mariankach przy kościele?

    Co do Dziejów Góry Kalwarii to jeśli masz na myśli książkę siostry Borkowskiej to pozwolę sobie nie zgodzić sie z Twoja opinią. Według mnie jest to bardzo dobra pozycja i ukazuje dość ciekawy aspekt rozwijania się i miasta i społeczności. Ponadto sporo tam rzetelnych informacji o naszej historii również w kontekście ogólnopolskim czy nawet globalnym. Jakiegoś wyboru trzeba zawsze dokonać. Ktoś za to musi zapłacić. Wielotomowa publikacja to super sprawa ale patrząc na choćby “skferek” na Dominikańskiej jaki nam zafundowano to po pierwsze nie ma szans na coś takiego a po drugie jakby to zaczęto robić po gospodarsku tak jak przywołane miejsce odpoczynku to… a szkoda słów.

    Widzisz Arek – są tu ludzie co by chcieli to i owo zrobić. Ruszajcie z tą kalwaryjską to nie jeden dołączy i wniesie sporo dobrego do tej zapyziałej nory :]

  8. heh jeszcze mi się nie podoba to co się dzieje z budynkiem po szkole gastronomicznej (tym przez płot z kościołem) W trakcie wojny w tym miejscu był posterunek gestapo. W piwnicy byli torturowani ludzie. IMHO to miejsce powinno być dostępne dla zwiedzających :]

  9. No więc zróbmy z tym coś:) Zróbmy coś dla miasta z pasją:) Godząc wszelkie pomysły mieszkańców. Góra to jedna wielka społeczność która potrafi się zjednoczyć. Dobrze zarządzać nie znaczy zarządzać samemu – znaczy zarządzać słuchając głosu ludzi.

  10. ja tam czekam aż Arek napisze kiedy następne spotkanie kalwaryjskiej na które będzie można przyjść. Potem zobaczę co dalej :>

    Arek wiem co mi się jeszcze w Górze nie podoba: to , że sławny zespół Szlaken Trafen przestał istnieć!!! Miasto powinno do kultury wysokich lotów się dokładać :D DD Jak zrobicie reaktywację to Wam będę na próbach ręczniki do ocierania potu podawał :D DD

  11. Nigdy nie chodziłam na żadne wybory, bo nigdy się tym nie interesowałam. Czy to na burmistrza czy prezydenta. Jednak jak widzę co się dzieje z tą Górą za rządów Naszej Pani Burmistrz to teraz się chyba wybiorę. Tyle jedno małe Ale : Arek musisz być kandydatem :-)
    Pozdrawiam i cieszę się, że staracie się zrobić coś dla naszego Miasta :-)

  12. Dziękuję pięknie za wszystkie głosy w tej dyskusji. Oczywiście sonda trwa dalej. Czekam na kolejne opinie, spostrzeżenia i sugestie. Każdą wypowiedź na bieżąco będę starał się uwzględnić w podsumowaniu Państwa głosów. Co do stowarzyszenia Kalwaryjska planuję zorganizować spotkanie w jednym z poruszanych tu tematów, co do którego głosy pojawiały się bardzo często tj. zagospodarowania skarpy wiślanej. Jak znajdę eksperta w tej dziedzinie zorganizujemy spotkanie na temat możliwości zagospodarowania tego miejsca. Pojawiło się też wiele opinii na temat (nie)organizowanych u nas imprez kulturalnych / sportowych / ekologicznych / … Co Państwo na to abyśmy stworzyli wspólnie Kalendarz imprez Naszych marzeń, które mogły by i powinny się odbywać się w Górze Kalwarii. Potem (jeśli by się oczywiście udało) zastanowilibyśmy się jak wcielić go w życie. Proszę o opinię.

  13. Pomysł z kalendarzem dobry.

  14. Podoba mi się pomysł z kalendarzem!
    Ale chciałam napisać o innym moim marzeniu: klubokawiarni, która byłaby otwarta do 23, w której można by było organizować koncerty, spotkania, wystawy.
    Ostatnio odwiedził nie wieczorem brat i się okazało, że nie ma za bardzo gdzie sobie pójść razem:(
    myśląc o kawiarni zawsze wyobrażałam ją sobie gdzieś w centrum, może w tych nieszczęsnych opuszczonych sklepach na przeciwko “komuny grafomanów”, na Pijarskiej…

  15. Kilka myśli mi się nasunęło znowu.

    1 sprawa, która mnie do szału doprowadza to pasy zieleni na chodnikach – szczególnie te na Kalwaryjskiej. Co za !@#$% to wymyślił to nie wiem. Dodać to tego zwężenie i słup i trzeba manewrować choćby dziecięcym wózkiem żeby się wyminąć z kimś idącym z przeciwka. Żeby chociaż miasto dbało o te pasy ale nie. Podeptane i obsrane przez psy wegetują sobie i czekają aż ktoś się nimi zajmie. Właściciele posesji czasem coś tam zrobią i chwała im ale to są tylko fragmenty a reszta jaka jest każdy widzi. Zresztą każdy robi po swojemu i żadnej całości przemyślanej to nie stanowi. Po kij toto w ogóle jak po przeciwnej stronie ulicy jest sporo trawników?

    2 Od niedawna mam codzienne problemy z parkowaniem w okolicach szkoły podstawowej. Tu akurat nie ma co się czepiać kogokolwiek bo nie bardzo widzę gdzie by tam można wygospodarować dodatkowe miejsca ale problem jest spory. Ofc w tym miejscu w również jest jakże uroczy pas zieleni akurat na jeden samochód :]

  16. Super pomysł,być może to pierwsze,z prawdziwego zdarzenia forum które wpłynie na losy Naszego Miasta.Od dawna śledzę G.K. net,ale z przykrością stwierdzam,że na ich forum królują głównie”BOMISIE” i malkontenci więc zaprzestałem pisać komentarze.Góra Kalwaria to piękne miejsce na Ziemi i od Nas samych zależy jak to miejsce wykorzystamy.Myślę,że tę stronę należałoby szerzej rozpropagować np.”Nad Wisłą” lub w G.K.net.,pozwoli to na zwiększenie ilości chętnych do zabrania głosu.

  17. Witam,

    co mi się nie podoba w GK, a co można zrobić:

    - brak koszy na śmiecie w cały mieście;
    - nie zagospodarowany teren między ul. Budowlanych a ul. Skierniewicką (między blokami wielki plac gdzie były kiedyś pawilony i zostały rozebrane) – może warto zrobić tak dla wszytkich tych bloków skwerek z fajnymi ławkami i z koszami, boisko do tenisa ziemnego, koszykówki i siatkówki taki kompleks sportowy dobrze oświetlony, zeby nocami nie złaziło się jakieś lewe towarzystwo, a jak przyjdzie to ich dobrze widać lub duży parking samochodowy
    - brak żłobków;
    - za mało przedszkoli;
    - drogi w opłakanym stanie między innymi (ul. Skierniewicka i ul. Budowlanych);
    - brak miesc do wyjść wieczornych, ale i dziennych;
    - plac zabaw za basenem – za mały, za mało zabawek, brak miejsca na przebranie dziecka, brak miejsca zacienionego latem można tak dostać udaru;
    - brud, śmieci wszędzie gdzie się nie spojrzy;
    - brak wykorzystania budynków na jednostce wojskowej (można zrobić mieszkania socjalne, żłobki, przedszkola, sale na zajęcia dodatkowe pozalekcyjne);

    i to chyba na razie tyle :)

Skomentuj

Musisz się zalogować, żeby skomentować.

Pages