Jednostka Wojskowa. Odzyskujemy blask

Po 15 latach udało się znaleźć podmioty, które dadzą nowy blask koszarowcom, a te przestaną straszyć, bo zaczynają żyć nowymi funkcjami.

Krótka historia

JW w Górze Kalwarii zlikwidowano w 2001 roku. Bez pomysłu na to co ma się zadziać dalej z budynkami. Przez blisko 15 lat kolejni włodarze nie potrafili najpierw się dogadać co do podziału, a potem kiedy już teren został podzielony, pojawił się problemy z zagospodarowaniem części gminnej i powiatowej. Problemy z planem, ale i brakiem pomysłu na ożywienie sprawiły, że w 2016 roku obchodziliśmy niechlubną 15-tą rocznicę zamknięcia JW nr 4829. W tym czasie budynki niszczały i stały się miejscem wręcz niebezpiecznym. Wszystkich budynków powojskowych pozostało łącznie 23. W latach 2001 – 2014 zagospodarowano jedynie 4 z nich. Powstała szkoła gastronomiczna, przychodnia zdrowia, magazyn ksiąg wieczystych oraz zagospodarowano dawne Kasyno. Udało się zrewitalizować d. Dom Żołnierza na Ośrodek Kultury.

Remont koszarowców na terenie byłej Jednostki Wojskowej

 

Co, jak i kiedy zrobiłem

Wicestarostą zostałem w grudniu 2014 roku. Od samego początku kadencji ruszyłem z kopyta. Od 2015 roku za zgodą mazowieckiego Konserwatora Zabytków zlikwidowaliśmy szpecący mur, za którym stworzył się miejski szalet. Szpecące go reklamy skutecznie go jednak zasłaniały. Uporządkowaliśmy też zieleń. Wycieliśmy stare zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców topole, nasadziliśmy nowe lipy holenderskie. Dzięki temu odremontowane koszarowce są już widoczne, szaletu nie ma, za to jest duży i estetyczny parking na 100 miejsc. Miejsce zyskało dawny blask. 
Do dzisiejszego dnia znaleźliśmy dzierżawców na 5 z 7 budynków należących do powiatu. Udało się to po kilkunastu latach niemocy! To wynik skutecznej kampanii i pracy w dotarciu do potencjalnych inwestorów, w której wykorzystaliśmy wiele kanałów informacji. Udało się dotrzeć do ludzi, którzy czują duszę zabytkowych obiektów, potrafią nadać im nowe życie i prowadzić w nich skutecznie swoje przedsięwzięcia biznesowe czy społeczne. Paradoksalnie to nie materiały telewizyjne, wykupione bilbordy czy kampania w internecie okazała się skuteczna, tylko zwykły folder z ofertą dotyczącą byłej jednostki wysłany do największych deweloperów z naszego terenu. Nie było to łatwe zadanie, ponieważ do zainwestowania, w zniszczone i co warto podkreślić zabytkowe koszarowce z 1863 roku, potrzeba było co najmniej kilkunastu milionów złotych.

Co jest do zrobienia

W części powiatowej JW do zagospodarowania są jeszcze 2 budynki. Budynek łączności tzw. „3” oraz dawny sklepik (budynek o pow. 41 m kw.). Trzy wydzierżawione obiekty (stołówka, hydrofornia i areszt) mają już swoich dzierżawców i czekają na remonty. Sprawę opóźnia strefa konserwatorska, na której się znajdują. Do pełni szczęścia brakuje nam wyremontowanych dróg, chodników oraz nowych parkingów. Nie ma dziś też pomysłu na Pl. Piechoty należący do gminy, więc przed nami dyskusja na ten temat.
W części gminnej (przy skarpie), na której znajdują się dawne garaże i magazyny od 16 lat nic się nie dzieje. W tym czasie zawaliła się dawna sala sportowa i zburzono d. wojskowy sklep. Co i kiedy będzie się działo dziś nie wiemy, bo gmina jest bierna w tej materii. 

 

 

Co zyskaliśmy

W jednym z koszarowców już niebawem zacznie funkcjonować trzygwiazdowy hotel, w drugim mieszkania do wynajęcia. To szczególne budynki, nie tylko dlatego, że są zabytkami, największymi na terenie byłej JW obiektami, ale też przez swoją lokalizację przy drodze krajowej biegnącej przez centrum miasta były dotychczas niechlubną wizytówką Góry Kalwarii. Żal było każdego dnia patrzeć jak zabytkowe koszarowce niszczeją i nikt z tym nic nie robi. Budynek dawnej hydroforni i stołówka będą miejscami na handel i usługi. Co dokładnie będzie dowiemy się jak obecny dzierżawca podejmie działania remontowe.

Podatki, opłaty i lokalna gospodarka

Poza wyremontowanymi w pełni koszarowcami warto zwrócić uwagę, że nowi dzierżawcy już zaczęli płacić podatki od nieruchomości. Z terenu samej jednostki do kasy gminy będzie rocznie wpływało 150 000 zł. Do tej pory wpływało jedynie 50 000 zł (i to z kasy powiatu)! Budżet powiatu już dziś zasila rocznie z tytułu dzierżawy blisko 200 000 zł, których do tej pory w kasie powiatu nie było, a do wydzierżawienia są jeszcze 2 budynki. Dodatkowo podatki z PIT od nowych pracowników wpłyną też do kasy gminy (45%), jak i powiatu (10%). Podwykonawcy z gminy Góra Kalwaria już wykonują prace na terenie powojskowym. Dostawców towarów i usług do nowego, największego w Górze Kalwarii hotelu też nikt nie będzie szukał daleko.

Praktyki, praca, nowe firmy czy podwykonawcy 

Jak ruszy hotel, będą nowi goście, turyści czy szkolący się, którzy miejmy nadzieję, że będą mieli po co i gdzie wyjść na miasto po np. odbytym szkoleniu. Do hotelu potrzebne będą ręce do pracy. Pobliska szkoła gastronomiczna to możliwość odbycia praktyk dla uczniów (kucharz, kelner), a w przyszłości też właśnie zatrudnienia. Zyskają dostawcy, firmy współpracujące i wszyscy Ci którzy będą potrafili wykorzystać to, że w Górze Kalwarii pojawią się nowi goście.