Drugie życie wiślanej skarpy

Od 2014 roku działam aktywnie na rzecz zagospodarowania wiślanej skarpy. W 2017 przyszły pierwsze efekty. Jak i dlaczego do tego doszło?

Moje zainteresowanie Wiślaną Skarpą zaczęło się myślę jak większości z nas w latach młodzieńczych kiedy chodziliśmy tam, aby po szkole zjechać na worku z butami, reklamówce czy weekendy spędzać na sankach. Kiedy wyrośliśmy wolny czas spędzaliśmy w nieco innych charakterze. Kto nie lubił patrzeć na piękną panoramę Wisły;-). Co najlepsze od wielu lat mówiło się, że mamy potencjał, że to fajne miejsce, że to świetna brama na Wisłę … fajnie, pięknie tylko nikt z tym nic nie robił.

Pierwsze działania

Działanie społeczne zacząłem około 2012 roku. Tak społeczne, bo jako radny powiatowy, a także mieszkaniec, mogłem zwracać uwagę na problem czy potrzebę zagospodarowania skarpy, ponieważ nie miałem realnego wpływu. To mógł wówczas burmistrz i rada miejska Góry Kalwarii. Robiłem to zarówno publikacjami w prasie, jak i w internecie. W 2014 napisałem tekst: Włodarze, otwórzcie oczy na skarpę. Podejmowałem też temat wnioskami i pismami do urzędu m.in. dotyczącym wysypywania śmieci przez ZGK na wiślaną skarpę i prośbą o ich uprzątnięcie. Niestety w tym aspekcie nie byłem skuteczny. Wyrzucone przez ZGK śmiecie wciąż tam leżą. Założyliśmy konto na FaceBook’u (Skarpa na górach. Drugie życie), aby spróbować zjednoczyć osoby mające pomysły na jej zagospodarowanie i zwrócić uwagę na ten temat. Tu właśnie przeprowadziłem sondę, z które wynika jasno, że Mieszkańcy Góry Kalwarii wcale nie oczekują cudów w tym miejscu, wystarczy ład i porządek oraz zagospodarowane alejki spacerowe. Pisałem o tym zarówno w internecie, jak i w lokalnej prasie. I w końcu zgłosiłem projekt w ramach budżetu obywatelskiego na zagospodarowanie wiślanej skarpy, który był głosowany przez mieszkańców.

Budżet obywatelski 2015 i 2016

To ja w 2014 roku zgłosiłem projekt Rewitalizacji Wiślanej Skarpy. Projekt zagospodarowania wiślanej skarpy na park miejski w Górze Kalwarii zarówno w 2014 (głosowało 424 mieszkańców), jak i 2015 roku (741 głosów) wygrał dwukrotnie głosowanie mieszkańców w ramach budżetów obywatelskich na 2015, jak i na 2016 rok. W związku z decyzją mieszkańców gmina Góra Kalwaria zobligowana była wydatkować w 2015 roku kwotę 390 000,00 zł oraz 400 000,00 zł w 2016 roku. Wygraliśmy dzięki przeprowadzonej skutecznej kampanii. To zdarzyło się po raz drugi. Dzięki naszym wspólnym działaniom, które zainicjowałem, teren ten ma w końcu szansę odzyskać dawny blaski i na nowo zacząć służyć mieszkańcom Góry Kalwarii.

Opóźnienia w realizacji rewitalizacji

Projekt obywatelski zgłoszono 29 sierpnia 2014 roku. Głosowanie mieszkańców zakończono 23 października 2014 roku. 1 kwietnia 2015 roku podpisano umowę z firmą mającą zaprojektować skarpę. Uzgodnienia firmy w zakresie poprowadzenia linii energetycznej i stworzenie projektu budowlanego trwały aż 16 miesięcy! To chyba za długo! A dokumentacja, jak zapowiadała gmina miała być gotowa jesienią 2015 roku. Samorząd gminy tłumaczy opóźnienia dodatkową koniecznością przebudowy linii energetycznej przecinającej skarpę. Także złożona dokumentacja dotycząca pozwolenia na budowę była niekompletna, a projektanci zostali wezwani dwukrotnie do jej uzupełnienia. Także sam proces inwestycyjny przeciągał się niepokojąco długo. Przetarg rozstrzygnięto dopiero we wrześniu 2016 roku. Firma miała 2 miesiące na realizację zadania. Wykonała je dopiero po 9!

 

Tak wyglądała skarpa przed renowacją

 

Sukces w bólach po 3 latach

Tak naprawdę minęły 3 lata od napisania i złożenia przez nas obywatelskiego wniosku do budżetu do momentu realizacji I etapu czyli budżetu obywatelskiego 2015! Dziwi tym bardziej, że nie jest to przecież duża kubaturowa inwestycja, a jedynie zagospodarowanie terenu. Dziwię się opieszałości w projektowaniu, a przede wszystkim w nadzorze nad nim i jestem. Zbulwersowanym można być z kolei po nadzorze, a w zasadzie jego braku nad procesem inwestycyjnym, który trwał niemiłosiernie długo, a kary umowne, o które gmina powinna wystąpić darowano. Dopiero w tym roku (2018) roku rozpoczęła się realizacja naszego drugiego projektu zgłoszonego w 2016 roku. Prace budowlane są w trakcie realizacji.  

Czytaj więcej: Wiślana skarpa: gmina daruje wykonawcy kary umowne

I co dalej?

Do pełni szczęścia jeszcze wiele brakuje. Nasz projekt zakładał także budowę: placu zabaw, siłowni zewnętrznej, sezonowy tor saneczkowy oraz miejsca na spotkania przy grillu i ognisku. Będziemy dopingować gminę i monitorować postępy prac na skarpie. Marzeń jest wiele, bo to powinno być miejsce przyjazne dla rodziców z wózkami, niepełnosprawnych, monitorowane ... i ma stać się miejscem aktywnego spędzania wolnego czasu przez Mieszkańców i bramą w stronę Wisły.

Być może inni zrobili więcej, ja natomiast nie zamierzam poprzestawać, będę działał dalej i do skutku. Aż skarpa zacznie żyć, drugim życiem i będzie się na niej działo, aż będziemy dumni, że takie miejsce mamy.

Zapraszam do współpracy!